Na dzisiaj przygotowałam kilka zaległych prac. Zrobiłam je w związku ze świętami, więc nie jestem za bardzo do tyłu z ich pokazaniem. Na pierwszy ogień wieniec z pomponów, który zrobiłam na prezent dla koleżanki.
Wykonałam go z resztek włóczek, za pomocą fajnego urządzenia, widocznego na pierwszym zdjęciu (w górnym rogu). Następnie pompony zawiązałam na styropianowej obręczy, przewiązałam wstążką i gotowe.
Beret - robiony na drutach, dół beretu tzw. opaska to oczka prawe i lewe. Brzeg trochę zawija się do środka, ale przy noszeniu nie rzuca się to w oczy. Góra to same oczka prawe. Zakończony antenką. Zrobiony z jednego motka. Nie wiem ile miał gramów, ale jak widać na zdjęciu starczyło.
Czapka również zrobiona na drutach. Wzór wrabiany w choinki znaleziony w internecie. Włóczki zebrane z gazetki, która jakiś czas temu pokazała się w kioskach z prasą. Gazetka oprócz włóczki oferowała naukę dziergania i szydełkowania. Nie jestem początkującą dziewiarką, ale zaspokoiłam swoją ciekawość - kupiłam i zostałam właścicielką dwóch moteczków w kolorze beż i ciemna zieleń. Dodałam białą z zapasów i oto efekt.
Wykonałam go z resztek włóczek, za pomocą fajnego urządzenia, widocznego na pierwszym zdjęciu (w górnym rogu). Następnie pompony zawiązałam na styropianowej obręczy, przewiązałam wstążką i gotowe.
Kolejna rzecz to czapka i beret.
Próbowałam uchwycić właściwy kolor, ale nie do końca mi się udało. Na pierwszych zdjęciach prawidłowy jest tylko kolor "beżowy", taki szaro-różowy beż, prawidłowy kolor zielony jest na dwóch ostatnich.
Zima dalej trzyma.


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz