Oj, długo, długo mnie nie było.
Trochę się rozleniwiłam. Nie tylko robótkowo, ale też w pisaniu bloga. Na usprawiedliwienie - od grudnia mam pod opieką psa moich dzieci, więc jest z kim wychodzić na spacery i spędzać miło wolny czas. Psina skutecznie odciąga od robótek, ale podziela moje zainteresowania - uwielbia bawić się motkami (niczym kot). Oto co udało mi się w tym czasie zrobić :
nakrycia głowy - beret z kwiatkiem robionym na drutach,
czapka
poduszka nr 1
tył kombinowany bo nie starczyło mi włóczki
i poduszka nr 2
kolejna czapka (wymyśliłam sobie wzór, który miał przypominać spływające krople deszczu)
i na koniec ostatnia robótka, jeszcze w trakcie robienia, to kocyk dziecięcy. Już widzę, że zabraknie mi włóczki i będzie to raczej kocyk do wózka niż do łóżeczka.
Trochę się rozleniwiłam. Nie tylko robótkowo, ale też w pisaniu bloga. Na usprawiedliwienie - od grudnia mam pod opieką psa moich dzieci, więc jest z kim wychodzić na spacery i spędzać miło wolny czas. Psina skutecznie odciąga od robótek, ale podziela moje zainteresowania - uwielbia bawić się motkami (niczym kot). Oto co udało mi się w tym czasie zrobić :
nakrycia głowy - beret z kwiatkiem robionym na drutach,
czapka
chusta - zrobiona z moheru, 3 motki, wydawała mi się mała, więc przedłużyłam dodając ażur w innym, pasującym kolorze. Nosiłam ją często, bardzo ciepła, nitka leciutko podgryza, łaskocze.
poduszka nr 1
tył kombinowany bo nie starczyło mi włóczki
i poduszka nr 2
kolejna czapka (wymyśliłam sobie wzór, który miał przypominać spływające krople deszczu)
i na koniec ostatnia robótka, jeszcze w trakcie robienia, to kocyk dziecięcy. Już widzę, że zabraknie mi włóczki i będzie to raczej kocyk do wózka niż do łóżeczka.
Włóczki to zdobycze ze szmateksu. Zwykłe akryle (czapki), i bawełny :
- poduszki - "Lalena" 50% bawełna, 50% modal (tak napisano na metce),
- kocyk - "Catania" 100% bawełna , 6 motków po 50 g.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz