Dziś obiecane nowości. Jako pierwsze wystąpią mitenki i komin-otulacz.
Zdjęć dużo, bo jestem zadowolona z tego kompletu. Wykonanie i pomysł jak zwykle własne. Komin-otulacz nie jest wysoki lub jak kto woli szeroki, ale daje się nim omotać na jeden raz (czyli zakładamy a następnie skręcamy szal i jeszcze raz się nim owijamy), jest ciepło i nie za ciasno.
Teraz komplet w różnych konfiguracjach. Komin jest jeden za to mitenek dwie pary.
Nie wiem czy widzicie różnicę w kolorach, choć tak właściwie to jej nie ma, ale na zdjęciach z jasnymi mitenkami komin też wydaje się być jaśniejszy.
Jako pierwsze powstały mitenki nazwijmy je bordowe. Testowałam tu mój pomysł, który po wykonaniu mitenek (moim zdaniem) wymagał modyfikacji.
I tak powstały drugie mitenki, zwane szarymi, które są krótsze w części nadgarstka i palców, i przez to wygodniejsze w użytkowaniu (dla mnie).
Teraz komplet w różnych konfiguracjach. Komin jest jeden za to mitenek dwie pary.
Nie wiem czy widzicie różnicę w kolorach, choć tak właściwie to jej nie ma, ale na zdjęciach z jasnymi mitenkami komin też wydaje się być jaśniejszy.
Niestety wyrzuciłam banderolkę od nici więc nic nie powiem na temat długości i składu. Zużycie na cały komplet to 100 gr. nici cieniowanych i resztki nici czarnych. Czarna włóczka to "Kotek". Cieniowane są trochę grubsze od czarnych, ale to nie wada, powiedziałabym nawet, że to zaleta szczególnie przy tym wzorze.
W pierwszej wersji miał powstać komplet dziergany wzorem stosowanym w "kwadratach babuni". Czyli rzędy kolorowych pasków na przemian z czarnymi, ale że byłam trochę leniwa - na samą myśl ile trzeba będzie schować kolorowych nitek - to wymyśliłam sobie kafelki. Kolorowa, cieniowana włóczka, naprzemian z czarną. Bez dokładania, przekładania i chowania nitek (oprócz końcowych), łatwo lekko i przyjemnie.
Jeszcze z danych technicznych :
- bordowe wykończone są pikotkami, szare tzw. rozetką z trzech słupków, żeby kolory jednolicie układały się w mitenkach musiałam odwijać nitkę z motka tak długo aż pojawił się właściwy odcień. Kolory nie pokrywają sie idealnie. Różnica np.: na szarych, jedne mają trochę szerszy pas koloru niebieskiego, ale to bez znaczenia. Jest prawie jednakowo. I bardzo mi się podobają.
I na koniec, nieodbiegając zbyt daleko od kolorystyki, kolejny łapacz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz