Powrót po długiej nieobecności.
Niewiele (robótkowo) w tym pracowitym dla mnie czasie zrobiłam.
Spodobały mi się widziane w interencie tzw. łapacze snów. Dostałam od teściowej dużo kolorowych kordonków więc zrobiłam coś w tym stylu.
Niewiele (robótkowo) w tym pracowitym dla mnie czasie zrobiłam.
Spodobały mi się widziane w interencie tzw. łapacze snów. Dostałam od teściowej dużo kolorowych kordonków więc zrobiłam coś w tym stylu.
Robię jeszcze jeden w kolorze zielonym i drugi w białym. Kordonki są bardzo stare. Nie mogę napisać nic konkretnego na temat grubości i składu. Napewno jest to nić bawełniana, kłębuszki są małe (może 2,5 lub 5 gram), robiłam na szydełku nr 1,75. Obręcze o różnych średnicach 20, 22, 30 cm. Wzory z gazetek.
Wstawiam też zdjęcie zrobionej w ubiegłym roku, szydełkowej spódnicy, którą poszerzyłam (trochę się przytyło) i skróciłam.
A na koniec zdjęcie z dziesiejszej imprezy - Biegu Filipidesa - i jego zwycięzcy.
I miejsce
II miejsce
III miejsce (uchwyciłam biegacza w locie).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz