Dziś duży sweter.
Zrobiony jeszcze przed świętami. Do zrobienia wykorzystałam włóczkę ze starego swetra, który wcześniej sprułam i resztki szarej włoczki, z której robiłam sweter dla męża. Robiłam z dwóch nitek razem, ilość włóczki nie znana, druty nr 4. Wzór to oczka prawe i lewe (czyli na gładko). Ściągacz i wykończenie - dwa oczka prawe, dwa lewe.
A teraz dużo zdjęć.
Zrobiony jeszcze przed świętami. Do zrobienia wykorzystałam włóczkę ze starego swetra, który wcześniej sprułam i resztki szarej włoczki, z której robiłam sweter dla męża. Robiłam z dwóch nitek razem, ilość włóczki nie znana, druty nr 4. Wzór to oczka prawe i lewe (czyli na gładko). Ściągacz i wykończenie - dwa oczka prawe, dwa lewe.
A teraz dużo zdjęć.
tył swetra
przód i szeroka ściągaczowa plisa
przód swetra
sweter w wersji"grzecznej"
tył po raz drugi
a tu sweter w lekkim nieładzie
sweter jeszcze raz z przodu, z bliska.
Sweter robiłam raglanem, od góry. Jak widać jest prosty w formie i wykonaniu. Jedyną ozdobą jest szeroka, ściągaczowa plisa wykończeniowa. Jestem z niego bardzo zadowolona. Dobrze się nosi. Po praniu lekko się wyciągnął. Jest cieplutki i miły, w sam raz do otulenia się.
A na koniec zdjęcie, przy którym chce się zaśpiewać "wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty!"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz