Zapomniany, chabrowy sweter. Zrobiony kilka lat temu i jak widać na zdjęciach dość znoszony i trochę pognieciony. Choć wzorowałam się zdjęciem zobaczonym w internecie, to zrobiony według własnego pomysłu. Wykorzystałam tylko pomysł na pas wzoru na plecach, który zrobiłam takim samym ściegiem jak ściągacze (w wersji orginalnej był to ażur), dodałam też punkciki z prawych oczek i zygzaki.
Zdjęcia na płasko :
Zdjęcia na płasko :
i zdjęcia na "modelce" (czyli na mnie) :
Na początku palnowałam sweter, którego jedyną ozdobą będzie ściagacz. Robiłam go w następujący sposób : pierwszy rząd - 2 oczka prawe, 2 oczka lewe, drugi rząd - wszystkie oczka prawe (i tak powtarzamy te dwa rzędy). Ten sam układ wzoru ściągacza wykorzystałam w pasie na plecach i plisie. Sweter robiłam od góry i zanim doszłam do końca wymyśliłam sobie jeszcze zygzaczki, które na początku znajdowały się w talii i dobrze ją modelowały. Sweter był dość intensywnie używany, więc po kilku praniach wyciągnął się i zygzaczki są teraz niżej. Rękawy też robiłam od góry do dołu, ale są wszywane a nie dorabiane.
Na koniec szafirki
- skromny wiosenny gość tej sesji zdjęciowej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz