Wracam po miesiącu nieobecności na blogu. Co robię? A właściwie co zrobiłam w tym czasie :
- sweter najzwyklejszy w świecie, rozpinany, z dekoltem w szpic. Jedyną ozdobą ma być ściągacz. Zrobiłam też takie "coś" co ma udawać modelowanie talii. W trakcie pracy i przymierzania wszystko pasowało, po zszyciu okazało się, że sweter jest za krótki. Poszedł więc do poprawki. Mam nadzieję skończyć w tym tygodniu i zaprezentować.
Zdjęcia z frontu robót - korpus,
"modelowanie" talii, oraz ściągacz (2 oczka prawe, dwa oczka lewe, na prawej stronie robótki wszystkie oczka przerabiane są na prawo)
i rękaw,
- druga robótka to poduszka, którą robię z resztek pozostałych po pledzie. W śród kolorów brakuje tylko niebieskiego, ale mimo jego braku przód poduszki prezentuje się pięknie. Nie wiem czy robić ją w całości w zygzaki, czy z tyłu gładko i jakim kolorem.
Tu zdjęcie zrobione z lampą błyskową (kolory bardziej intensywne)
i dla porównania bez lampy (kolory prawie jak w rzeczywistości)
Na razie cieszę oczy ciepłym zestawem jesiennych barw, w który pięknie wkomponował się mój bukiet kwiatów( cynie) z ogródka,( nawłoć i inne) zebrane w czasie niedzielnego spaceru.
A takie obrazki znalazłam w czasie spaceru :
serce na polu,
bukiet na wietrze,
słońce i chmury w wodzie.
- sweter najzwyklejszy w świecie, rozpinany, z dekoltem w szpic. Jedyną ozdobą ma być ściągacz. Zrobiłam też takie "coś" co ma udawać modelowanie talii. W trakcie pracy i przymierzania wszystko pasowało, po zszyciu okazało się, że sweter jest za krótki. Poszedł więc do poprawki. Mam nadzieję skończyć w tym tygodniu i zaprezentować.
Zdjęcia z frontu robót - korpus,
"modelowanie" talii, oraz ściągacz (2 oczka prawe, dwa oczka lewe, na prawej stronie robótki wszystkie oczka przerabiane są na prawo)
i rękaw,
zdjęcia nie oddają właściwego koloru, widać też ze sweter jest robiony z włóczki z odzysku, mam nadzieję, że po praniu oczka się wyrównają.
- druga robótka to poduszka, którą robię z resztek pozostałych po pledzie. W śród kolorów brakuje tylko niebieskiego, ale mimo jego braku przód poduszki prezentuje się pięknie. Nie wiem czy robić ją w całości w zygzaki, czy z tyłu gładko i jakim kolorem.
Na razie cieszę oczy ciepłym zestawem jesiennych barw, w który pięknie wkomponował się mój bukiet kwiatów( cynie) z ogródka,( nawłoć i inne) zebrane w czasie niedzielnego spaceru.
A takie obrazki znalazłam w czasie spaceru :
serce na polu,
bukiet na wietrze,
słońce i chmury w wodzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz