Dziś prezentacja zrobionych ostatnio swetrów. Kolor trudny do określenia : róż, łosoś, a może brzoskwinia ? Wzory bardzo proste, powiedziałabym podstawowe jeżeli chodzi i technikę dziewiarską. Prawe i lewe oczka. Pierwszy robiony na okrągło od góry, raglanem, tył wydłużony. Rękawy zszywane.
Drugi sweter z tej samej włóczki tj." Kolibri", 100% akryl, wygląda jak moher, po praniu nie zbija się i nie mechaci (na razie). Na metce podano też informację - towar importowany z WRL, to chyba Węgry. Włóczka podarowana przez koleżankę, przeleżała kilka albo i kilkanaście lat u niej w szafie, ale nareszcie ujrzała światło dzienne.
Sweter zrobiony jest klasycznie, same oczka prawe, tył, przód osobno, rękawy z wyrabianą "główką" zszywany.
A na koniec akcent wiosenny i nie tylko. W dniu dzisiejszym na terenie mojego miasta jest przeprowadzana kwesta na rzec hospicjum. Osoby wspierające obdarowywane są żonkilami, które młodzież i dzieci sadzą jesienią na "żonkilowych polach".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz